Obiekt dostępny dla niepełnosprawnych ruchowo Dostępny dla niepełnosprawnych wzrokowo Przewijak Kawiarnia fullscreen-icon fullscreen-close-icon Dostępny dla niepełnosprawnych słuchowo eye facebook facebookflickr flickr googleplus googleplusinstagraminstagram pinterest pinterest searchsearchtwitter twitterwifi Zakaz fotografowania youtube youtube wheelchair Listgridheart kir Alert Alert Alert Calendar Calendar Calendar Obracanie
Józef Czapski

Józef Czapski

Józef Czapski w swoim pokoju w podparyskim miasteczku Maisons-Laffitte, zdjęcie archiwalne
Powiększenie tekstu PRINT

Józef Czapski

Biografia

Był malarzem, znawcą sztuki i literatury, krytykiem, pisarzem, diarystą; był też, co przecież rzadko idzie w parze z tymi zajęciami, oficerem Wojska Polskiego. Był świadkiem Katynia, przez niemal całe powojenne życie walczącym o prawdę o tej zbrodni.

Józef Czapski w latach 1920-1939, zdjęcie z archiwum Grzegorza Przewłockiego

Józef Czapski urodził się w Pradze 2 kwietnia 1896 roku, czyli po prostu w XIX wieku, w spokojnych czasach fin de siècle’u; umarł 12 stycznia 1993 roku w Maison Laffitte pod Paryżem, przeżywszy niemal wszystkie barbarzyństwa wieku XX. Zmarł, doczekawszy się i wolnej Polski, i początku nowej epoki, nowej estetyki, literatury zgoła innej od tej, w której wyrósł, doczekawszy się jakby nowego świata. Doczekał się też, za swego życia – co dla każdego artysty miłe – sławy i powszechnego podziwu. Był autorytetem, którego mocy żadnym sposobem podważyć się nie da. Nawet dzisiaj. Był człowiekiem niezwykle czułym, pogodnym, wrażliwym i dobrym – tak bez wyjątku wspominają go ludzie, którzy Józefa Czapskiego znali.

Był synem hr. Jerzego Czapskiego i Józefy z domu Thun-Hohenstein. Pierwsze lata życia spędził w Przyłukach (dziś na Białorusi), następnie uczył się w piotrogrodzkim XII gimnazjum; potem studiował prawo na tamtejszym uniwersytecie, ale studia przerwał, by wstąpić do carskiego Korpusu Paziów. Obejrzawszy w Piotrogrodzie wybuch rewolucji bolszewickiej, wstąpił do formującego się wojska polskiego, do 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. W 1918 roku z wojska się zwolnił. To odejście jest niejako pierwszą sensacyjną historią w jego życiu. Nie tylko dlatego, że nie został osądzony jako dezerter. Zwolnił się z wojska w poczuciu, że chrześcijanin nie może brać udziału w wojnie. Wpływ na tę decyzję miała także żarliwa lektura Tołstoja, zwłaszcza jego pacyfistycznych pism, które dwudziestojednoletni wtedy Czapski wziął sobie bardzo do serca. Ciekawe, z dzisiejszej perspektywy, że jego przełożeni wzięli pod uwagę rozterki sumienia młodego ułana i go nie ukarali. Trudno to sobie wyobrazić, ale w ogarniętym rewolucją Piotrogrodzie trzech młodych Polaków – Czapski oraz Edward i Antoni Marylscy (ten ostatni to późniejszy animator katolickiego zgromadzenia w Laskach) – stworzyło wspólnotę religijno-pacyfistyczną. Cel był wzniosły: modlitwą zwalczać przemoc, gwałt i wojnę…

W tym samym 1918 roku Czapski wrócił do Polski i zapisał się do warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, ale oto kilka miesięcy później, powodowany poczuciem obowiązku, zwrócił się do swych dawnych władz wojskowych z propozycją, że do pułku wróci. Pod warunkiem, że nie będzie musiał strzelać. Ów osobliwy pomysł przyjęto, a Czapskiemu wyznaczono zadanie niemal niewykonalne – miał się udać znów do Piotrogrodu i odnaleźć swoich towarzyszy z pułku, którzy przepadli w bolszewickiej zamieci. W mieście ogarniętym szaleństwem rewolucyjnym poznaje ludzi dlań bardzo ważnych, to intelektualiści rosyjscy – Mereżkowski, Zinaida Gippius, Fiłozofow. Czyta Dostojewskiego, Bierdiajewa, Szestowa, Rozanowa. Styka się też, to jasne, z władzą sowiecką. Wraca do Polski z wiadomością, że koledzy zostali rozstrzelani…

W 1920 roku, pokonawszy skrupuły, walczy na froncie. Służy w pociągu pancernym. Zostaje, jako podporucznik, odznaczony orderem Virtuti Militari.

Po wojnie Czapski zapisał się do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, studiował w pracowni Józefa Pankiewicza. To tu wraz z kolegami w 1923 roku założył Komitet Paryski (jego członków zwano kapistami). Komitet zajmował się szukaniem wsparcia materialnego dla chętnych na wyjazd do Paryża – ówczesnej stolicy sztuki. Czapski lubił później mawiać, że pojechał tam z pieniędzmi na sześć miesięcy, a został sześć lat. Zadomowił się we Francji, poznał wielu tamtejszych intelektualistów, ponieważ najlepiej ze wszystkich kapistów mówił po francusku…
Z Paryża wrócił do Polski na stałe w 1931 roku. Brał udział w życiu kulturalnym – malował i pisał zarówno teksty teoretyczne, jak i omówienia wystaw i książek, m.in. w „Wiadomościach Literackich” i „Głosie Plastyków”. Prezentował swoje obrazy w kraju i za granicą.

27 września 1939 roku Czapski został wzięty do niewoli sowieckiej. Trafił do obozu w Starobielsku, skąd przeniesiono go do Pawliszczewa Boru, a stamtąd do Griazowca. Dzięki temu splotowi przypadków był jednym z ok. 450 polskich oficerów, którym udało się przeżyć pobyt w obozie dla oficerów w Starobielsku. W 1942 roku w ramach amnestii został zwolniony; wstąpił do Armii Andersa, gdzie postawiono go przed identycznym zadaniem jak w 1918 roku: miał odnaleźć swoich towarzyszy z obozów jenieckich. O tych to poszukiwaniach i próbie odpowiedzi na pytanie, jakie były losy polskich żołnierzy, jest jego najważniejsza książka Na nieludzkiej ziemi, wydana przez Instytut Literacki w 1949 roku.

Kiedy stało się jasne, że Czapskiemu nie uda się dowiedzieć, co dokładnie stało się z polskimi oficerami, został przez generała Andersa mianowany szefem Wydziału Propagandy i Informacji. To dzięki tej pracy doszło do spotkania z Jerzym Giedroyciem, który po przeniesieniu z Brygady Karpackiej został podwładnym Czapskiego. Pozycja Czapskiego w armii była wielkim atutem dla powstającego pod kierownictwem Giedroycia Instytutu Literackiego – jak historia pokaże, jednej z najważniejszych instytucji polskiej emigracji w drugiej połowie XX wieku. To między innymi dlatego, że Czapski już po wojnie, w Paryżu, był odpowiedzialny za placówkę Drugiego Korpusu i Ministerstwa Informacji, zespół „Kultury” przeniósł się tam z Rzymu i zajął korpusowy magazyn żywności w Maisons-Laffitte…

Czapski włączył się w prace Instytutu od razu, zamieszkał w Maisons-Laffitte wraz z jego twórcami – Jerzym Giedroyciem oraz Zofią i Zygmuntem Hertzami (potem dołączył do nich brat Jerzego – Henryk) i dla „Kultury” stał się jednym z najcenniejszych autorów. Znał się nie tylko na malarstwie, ale i na literaturze, był żywo zainteresowany bieżącym życiem kulturalnym i tym tematom poświęcał swoje teksty. Od drugiego numeru „Kultury” rozpoczął publikację fragmentów Na nieludzkiej ziemi.

Dwa razy uratował sytuację finansową Instytutu Literackiego – w 1949 i 1955 roku. Za pierwszym razem Czapski udał się jako „wielki jałmużnik” w podróż po Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, gdzie wygłaszał odczyty o Katyniu i kwestował na rzecz „Kultury”. Swoje refleksje z tej podróży spisał w cyklu „Notatki amerykańskie”. Drugą wyprawę odbył do Ameryki Południowej, gdzie namawiał tamtejszą Polonię do zwiększenia liczby prenumerat. Dzięki skuteczności tej akcji Instytut był w stanie przenieść się do nowej, własnej siedziby.

W ramach Biblioteki „Kultury” ukazał się zbiór jego esejów o malarstwie Oko i ponowne wydanie Na nieludzkiej ziemi, a także trzytomowy zbiór jego najlepszych publikacji Tumult i widma. Mimo że później Czapski nie angażował się bezpośrednio w prace redakcyjne, był w Instytucie niezwykle ważną postacią. Giedroyć nazywał go swoim „ministrem spraw zagranicznych”, ponieważ Czapski nie tylko doskonale mówił po francusku, niemiecku i rosyjsku, ale także miał ogromny dar zjednywania sobie rozmówców. Z siostrą Marią mieszkali na piętrze domu „Kultury”. Do końca życia, w niewielkim pokoiku mieszczącym i sypialnię, i pracownię, pisał i malował. To ten pokój można dziś obejrzeć w krakowskim Pawilonie jego imienia.
Kontynuując przeglądanie tej strony, akceptujesz pliki cookies. Więcej na ten temat możesz dowiedzieć się w naszej Polityce prywatności
Akceptuję