Obiekt dostępny dla niepełnosprawnych ruchowo Dostępny dla niepełnosprawnych wzrokowo Przewijak Kawiarnia fullscreen-icon fullscreen-close-icon Dostępny dla niepełnosprawnych słuchowo eye facebook facebookflickr flickr googleplus googleplusinstagraminstagram pinterest pinterest searchsearchtwitter twitterwifi Zakaz fotografowania youtube youtube wheelchair Listgridheart kir Alert Alert Alert Calendar Calendar Calendar Obracanie
Ślady

Ślady

Powiększenie tekstu PRINT

Ślady


Czapski opuszczając wraz z towarzyszami sowieckiej niewoli 12 maja 1940 roku obóz w Starobielsku, został przewieziony do podworskich budynków rodu Koziełł-Poklewskich w Pawliszczew Borze, gubiąc po drodze jeden ze swoich dzienników, o czym wspomniał w cytowanym fragmencie wspomnień. W innym znanym nam (tylko w formie mikrofilmu) dzienniku – wbrew wszystkiemu nie rozpoczął notatek od opisywania tragicznych doświadczeń początkowego, najcięższego okresu sowieckiego łagru, ale od wyrażenia radości z powodu otrzymania 12-kartkowego „kajetu” (tietrad) i pozwolenia na pisanie, jakie wydały mu sowieckie władze obozowe. Czapski rozpoczął wspomniany dziennik 28 maja 1940 roku, a podczas zapisywania jego karty towarzyszyła mu pełna nieświadomość losu polskich oficerów i żołnierzy oraz zbrodni na nich popełnionych wiosną 1940 roku. Pierwsze strony zawierają rysunek głowy kota, szkic i wstępne refleksje do planowanych rozdziałów książki o malarstwie XIX wieku, obszerne myśli na temat poezji Aleksandra Puszkina i powieści "Zapiski myśliwego" Iwana Turgieniewa, prozy Lwa Tołstoja, po polsku, francusku i obszerne fragmenty po rosyjsku. Zeszyt ten zakończył Czapski 6 czerwca 1940 roku, pisząc już w czasie rozpoczętej dzień wcześniej podróży via Moskwa do Griazowca położonego nieopodal Wołogdy.

Czapski otrzymał (kupił?) wkrótce drugi 12-kartkowy kajet, Tietrad bumażnoj fabryki, w którym – jeśli wierzyć zachowanym tekstom – zaczął prowadzić zapiski w Griazowcu 12 sierpnia 1940 r. Obok notatek na temat dzieł Michaiła Sałtykowa-Szczedrina wykonał rysunki ołówkiem, w tym kilka miniaturowych rysunków i akwarel autoportretów, wiele mniejszych i większych portretów (twarzy) swoich współtowarzyszy (Adam Moszyński), barwnych akwarelowych pejzaży.

Być może stanowiły one dla niego dokumentację jego zaginionych przedwojennych obrazów. Umieścił je w dzienniku na czystych kartach lub wplótł w tekst codziennych zapisków. W dalszej części nie brak długich rozważań na temat malarstwa włoskiego i francuskiego, literatury francuskiej (Gustave Flaubert, Stendhal, Marcel Proust, Sully Proudhomme), rosyjskiej (Iwan Turgieniew, Lew Tołstoj), szkiców historycznych, własnych wspomnień z okresu międzywojennego.

Zapiski te opatrzone zostały końcową datą 1 listopada 1940 roku. W co najmniej dwóch kolejnych kajetach pisanych w Griazowcu, opatrzonych w dolnej części okładki adresem „J. Czapski przed 8 lutego 1941) i Francuski II (z datą 8 lutego do 3 marca 1941) znajdowały się w tym języku uprzednio dyktowane szkice (tzw. modele, wykresy i tabele) do wykładów na temat osoby i twórczości Marcela Prousta, wygłoszonych w obozie w zimie 1940–1941. W zimnym refektarzu dawnego klasztoru w Griazowcu (gdzie mieścił się obóz dla oficerów polskich) Czapski odtwarzał je z pamięci z pomocą Władysława Tichego (Cichego) i Joachima Kohna pod okiem – jak pisał – „czujnej politruczki” sowieckiej³.

Można przypuszczać, że kolejny, trzeci kajet oznaczony jako Francuski 1941 III Griazowiec zawierał tekst i akwarele kolorowe, m.in. studium dłoni i stopy oraz rysunek Kaczkowskiego (jednego ze współwięźniów z Griazowca). Jeden z omawianych tutaj kajetów zawierał teksty wierszy pisanych przez któregoś ze współtowarzyszy griazowieckiej niewoli, ale służył również Czapskiemu jako kopiariusz korespondencji pisanej przez siebie i otrzymywanej od siostry Marii, rodziny i sióstr z podlaskich Mordów i podkrakowskiej Kazimierzy Wielkiej. Zestawił w nim według dat wykaz kartek pocztowych i listów dostarczanych przez pocztę sowiecko-niemiecką od grudnia 1939 do połowy czerwca 1941 roku (która zakończyła działalność na tydzień przed 22 czerwca, dniem napaści Hitlera na Rosję Sowiecką). Wynikało z niego, że w tym okresie otrzymał około 72 przesyłek (co po wielu latach potwierdził w dziennikach). Z tej korespondencji – głównie z jego siostrą Marią, która przebywała w Warszawie – dowiedział się, że jego spuścizna malarska i dzienniki do 1939 roku (umieszczone w paczkach) uległy zniszczeniu lub zaginęły w Warszawie oraz w Józefowie, gdzie miał pracownię malarską.
Kontynuując przeglądanie tej strony, akceptujesz pliki cookies. Więcej na ten temat możesz dowiedzieć się w naszej Polityce prywatności
Akceptuję